Agencja Standard & Poors obniżyła rating Francji do AA+. Zmiana ta nie jest jedynie zmianą symboliczną – wiele funduszy ma wymóg inwestowania w papiery dłużne posiadające rating AAA, więc na rynku obligacji nastąpią przetasowania.
Ciekawostką jest także fakt, że o wszystkim poinformowała nie sama agencja, a francuski minister finansów, Francois Baroni, mówiąc przy tym: „ to redukcja do poziomu, na którym obecnie jest USA, to nie katastrofa” –sam precedens jednak, w którym minister wyprzedza agencję w dostarczeniu tej informacji wyraźnie pokazuje, jak poważna jest sytuacja.
Taki obrót sprawy zagraża również potencjałowi EFSF – funduszu „ratunkowego” , który miał odgrywać kluczową rolę w powstrzymaniu rozprzestrzeniającego się kryzysu długu. Francja może zostać zmuszona do zmniejszenia swojego zaangażowania w całym projekcie.
„Obcięcie ratingu drugiej gospodarki strefy euro (Francji) oraz aż o dwa stopnie trzeciej(Włoch) pokazuje, że problemy strefy euro to nie tylko Grecja. Francja w 2010 roku osiągnęła poziom długu w relacji do PKB na poziomie 82% oraz 7% deficyt. Włoski dług w relacji do PKB znajduje się powyżej 120%. Również o dwa oczka został obniżony rating Hiszpanii do poziomu A. Europejscy politycy, po paru tygodniach spokoju, po raz kolejny mają nóż na gardle – strefa euro znowu znajduje się w tarapatach” – ostrzega ekspert portalu bankier.pl
(Źródło: Bankier.pl)


Wskazane parametry ofert mają charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Mediasoft Polska sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść ofert instytucji finansowych.